Szanowni Państwo, Drodzy Uczniowie,

w związku ze stanem epidemicznym w naszym kraju i z zawieszonymi zajęciami w szkole, nie mamy możliwości bezpośredniego spotkania, dlatego chciałabym przez najbliższy czas pomagać Państwu zdalnie. Wykorzystajmy w tym celu pocztę mailową. Konsultacje online są znaną formą komunikacji z psychologiem, podczas  której obowiązuje mnie także dochowanie tajemnicy. W przypadku pytań, problemów, zapraszam do kontaktu. Mój adres mailowy: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

                                                                                                  Anna Rumianowska -  psycholog szkolny

ARTYKUŁ: Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie?

psc

    Od momentu wdrożenia w życie decyzji o zamknięciu szkół, problem koronawirusa stał się dla nas wszystkich bardzo realistyczny, zaburzając nasz codzienny rytm, burząc plany bliższe i stawiając pod znakiem zapytania również te dalsze. W każdej chwili jesteśmy bombardowani informacjami na temat pandemii. Te wciąż napływające do nas informacje budzą w nas dorosłych wiele niepokoju, lęku, obaw i niepewności. Te same emocje towarzyszą dzieciom, które widzą rozemocjonowanych rodziców, słyszą rozmowy pełne troski i obaw, a niekiedy widzą ich bezradność wobec zaistniałej sytuacji. Dzieci potrzebują obecności ważnych dorosłych i ich autentycznej postawy. Najlepszym sposobem w tej sytuacji jest rozmowa z dzieckiem, która pozwoli zapanować nad nerwową atmosferą, by przejąć kontrolę nad nieprzyjemnymi emocjami. Informacja rodzica musi być dostosowana do jego wieku, przekazana w sposób autentyczny, o tym co się dzieje w kraju i na świecie. Możemy użyć słów: ,,Koronawirus powoduje groźną chorobę, ale jeśli będziemy przestrzegać zasad, możemy się przed nią ustrzec.”Taki komunikat rodzica da dziecku sygnał, że my jako dorośli wiemy, jak należy dbać o bezpieczeństwo, że te zasady wdrożymy, a ono chętnie włączy się w ich realizację.

   My dorośli mamy swoje harmonogramy dnia, dzieci również. Rytuałem każdego dnia było pójście do przedszkola, do szkoły. Wytłumaczmy naszym dzieciom, że nie idziemy do przedszkola, do szkoły, po to, by chronić zdrowie i zminimalizować ryzyko zachorowania. Jednak my dorośli jesteśmy zobowiązani stworzyć dziecku plan na każdy dzień i czuwać nad jego realizacją. Wśród zaplanowanych aktywności powinny znaleźć  się obowiązki, zarówno te związane z nauką szkolną jak i te domowe, oraz czas relaksu. Zaplanujmy tak, aby cały dzień był konstruktywny, maksymalnie dynamiczny. Jeżeli będziemy te dni planowali i uwzględniali w nich dzieci, to one będą się w tym odnajdywały.

   Nie składajmy dzieciom obietnic, że nie zachorujemy, ale zapewnijmy, że w przypadku gdyby się to zdarzyło, zadzwonimy o pomoc i tę pomoc otrzymamy. Świadomość, że rodzic wie jak postąpić, uspokaja dziecko, ale również i nas. Taką racjonalną postawą dajemy wsparcie bliskim i samym sobie. Wyjaśnijmy również, że wirus jest najbardziej niebezpieczny dla osób starszych i dla tych, którzy obciążeni są różnymi chorobami. Zamiast odwiedzin u babci i dziadka możemy do nich zadzwonić, porozmawiać na jakimś komunikatorze. Pielęgnujmy poczucie bliskości psychicznej wysyłając zdjęcia, sms-y. Poprzez takie działania będziemy wspierać nie tylko nasze międzyludzkie relacje, ale również naszą psychikę, a przecież kondycja psychofizyczna jest ważnym filarem.

     Informacje, które przekazujemy naszym dzieciom, powinny być zgodne z prawdą. Jeżeli dziecko słyszy, że coraz więcej osób choruje, to nie zaprzeczajmy temu, powiedzmy, że tak bywa z chorobą zakaźną i dlatego tym ważniejsze jest to, żebyśmy przestrzegali reguł i starali się nie wychodzić z domu. Dzięki temu ryzyko zachorowania jest mniejsze. Na pytania o śmierć, niezależnie kogo to pytanie dotyczy: czy dziecko pyta o babcię, mamę czy o siebie- bo takie myśli też może mieć- mówimy to, co jest prawdą. Nie składamy obietnic, że to się nie wydarzy:,, Nie wiem jak będzie, ale zrobię wszystko co w mojej mocy aby nas chronić. A jeżeli ktoś z nas zachoruje, to zrobię wszystko, aby wyzdrowiał”. Rozmawiając z dzieckiem na takie tematy, odpowiadając na jego pytania, uspokajamy je, pokazujemy, że wiemy co robić a to pozwala odzyskać poczucie bezpieczeństwa w trudnej i niestabilnej sytuacji.

   My dorośli zadbajmy również o swój stan psychofizyczny. Obok obowiązków dnia codziennego niech w naszym harmonogramie znajdzie się czas na przyjemności. Może uda się porobić coś, na co nie było czasu w codziennej bieganinie. Nie ograniczajmy się tylko do śledzenia informacji o pandemii. Wybierzmy według siebie najbardziej wiarygodne źródło informacji, dzięki czemu będziemy poszerzali swoją wiedzę na temat choroby, ale niech zalew informacji nie zdominuje naszego dnia. 

                                                                                                              Anna Rumianowska - psycholog szkolny