Kolejne tygodnie obostrzeń związanych z epidemią, zdalna nauka dzieci, akcja #zostanwdomu,  to wszystko nie jest łatwe do przebrnięcia. Pierwsze dni narodowej kwarantanny pewnie nie stanowiły problemu. Wspólna nauka, zabawa z dziećmi. Gdzieś już za nami codzienna gonitwa i myśl, że będzie więcej czasu dla dzieci. Pozorna chwila ciszy, w której uwagę przykuwały rosnące liczby zakażonych i hasło przewodnie płynące ze szklanego ekranu #zostanwdomu. Sytuacja szybko jednak się zmieniała. Wszystko zaczęło nabierać innych barw. Pojawiają się kłopoty w nauce online, ktoś z domowników ma zły humor, pojawiają się krzyki, jednym słowem atmosfera się zagęszcza. Myślisz sobie ,,Obym dał/a radę jakoś to wytrzymać”. Chwilowa burza mija nie na długo. Dzisiaj jeszcze nie raz sięgniesz po swoje sposoby, by przetrwać. Może nawet przeklniesz pod nosem, bo już nie wytrzymujesz. Wieczorem czujesz się bez sił, zdruzgotana/y i może nawet pojawiają się myśli ,,dłużej tak nie może być” . Zwłaszcza, że drugi rodzic w pracy ( może pracuje w drugim pokoju). Jesteś sam/a i wszystko kręci się wokół dzieci i ich potrzeb. W myślach zaczynasz szukać przyczyny, może winnego. Kolejny dzień i stajesz na wysokości zadania, nauka, zabawa z dziećmi, domowe obowiązki. Jesteś już trochę przeciążona/y i zastanawiasz się jakim cudem jeszcze nie oszalałaś/eś.  To wcale nie jest takie trudne w tej sytuacji. I jeszcze dochodzi ta izolacja społeczna! Nie można jeszcze skorzystać z placu zabaw, parku. Na szczęście możesz swobodnie wejść do lasu. Jeśli masz możliwość, wyjdziesz na spacer. Może uda się trochę zrelaksować, nie tylko Tobie, ale i dzieciom, które mają niespożyte pokłady energii. A może warto jeszcze przemyśleć niektóre kwestie, może warto przyjrzeć się zasadom panującym w domu i dostosować je bardziej do panujących ograniczeń  i społecznej izolacji. Może kilka moich sugestii jest w stanie zaradzić Twoim problemom.

    Na początek przyjrzyjmy się obowiązkom domowym. Jest ich dużo, prawda? A czemu nie dzielić ich z wszystkimi członkami rodziny. Dzieci również powinny mieć swoje obowiązki. Obok nauki, muszą mieć też swoje domowe prace. Sprzątanie, dbanie o dom, może być dobrą zabawą dla Was wszystkich. Skoro do tej pory nie sprzątały, to nie będzie to łatwe. Ale spokojnie, dasz radę. Wystarczy dobrze zareklamować sprzątanie. Młodsze dzieci bardzo lubią rekwizyty, a ścierka włożona za koszulkę, to jak peleryna superbohatera. Może być fartuszek. Nie zapomnij, żeby dostosować zadania do ich możliwości, bo się zniechęcą. No       i na koniec pamiętaj o nagrodzie. Pochwała z ust rodzica, uwaga poświęcona dziecku np. wspólna rodzinna gra, zabawa, są bezcenne. Pewnie trudniej będzie ze starszymi dziećmi        i młodzieżą. Pewnie będą ,,gadać”, narzekać i zadawać wiele pytań. Wiem, że dasz radę i znajdziesz sposób na wszystkie przeciwności.

   Zaplanuj kolejny dzień. Warto włączyć trochę w to również swoje dzieci, żeby czuły, że mają też na to wpływ. W harmonogram dnia wpisuje się ich nauka online. Niezwykle trudno skoncentrować się dziecku na nauce, czy dorosłemu na pracy zdalnej, kiedy inni domownicy  zachowują się głośno, bawią się . Pamiętajcie, w ciągu dnia znajdźcie również czas na relaks,   ten wspólny z całą rodziną i ten indywidualny. Każdy ma prawo ,,zatopić się’’ w swojej pasji, lub zwyczajnie w tym co go relaksuje, muzyka, sport, gra online, przeglądanie stron internetowych. Mając na myśli dzieci i młodzież, pamiętaj, że ten sposób spędzania wolnego czasu, musi być w określonych ramach czasowych. Ty też drogi rodzicu daj przykład swoim dzieciom.

    Pamiętaj, że masz prawo do zmęczenia i kiepskiego nastroju. W takich chwilach pozwól sobie na złapanie oddechu. Jeśli dzieci potrafią wtedy zająć się sobą, jest to dla Ciebie komfortowe. Jeżeli tego nie potrafią, możesz skorzystać z bajek, programów edukacyjnych. Włączając komputer, telewizor zawsze pamiętaj o dostosowaniu czasu  i tematyki programu, do wieku dziecka.

    Wysypiaj się i zadbaj o to, aby wszyscy domownicy mieli odpowiednią ilość snu. Da to Wam siłę do działania w kolejnym dniu.

                                                                                                                     Opracowała: Anna Rumianowska, psycholog szkolny